10 MILIONÓW ZŁOTYCH DLA KLIMATU!


Nie od dziś wiemy, że inwestycja w środowisko to inwestycja w nas samych, nasze zdrowie, kondycję fizyczną i psychiczną, w przyszłość kolejnych pokoleń.

Wiemy też, że ze sporymi wyzwaniami ekologicznymi zmagają się wciąż gnające naprzód miasta. Z pewnością nie pomaga im w tym transport czy szeroko pojęta urbanizacja. Trend na beton odchodzi jednak powoli do lamusa, a samorządy wciąż rozwijają elementy zielono-niebieskiej infrastruktury, zdając sobie coraz bardziej sprawę z pogłębiających się zmian klimatu, które to z kolei wpływają na wiele gałęzi życia. Niestety, jest to drogi proces i naprzeciw kosztom, które z tego tytułu ponoszą bądź chcą ponosić gminy inwestując w kolejne ekologiczne rozwiązania wychodzi Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Nowy konkurs dla jednostek samorządu terytorialnego ruszy w czerwcu w ramach projektu Ministerstwa Klimatu „Miasto z klimatem”. Na jeden z jego elementów, czyli wkrótce ogłoszony konkurs zarezerwowane zostały środki w postaci 10 milionów złotych.

Będzie on skierowany do dwóch grup beneficjentów zaangażowanych w adaptację do zmian klimatu:

- gmin miejskich do 100 tys.  mieszkańców,

- gmin miejskich powyżej 100 tys. mieszkańców.

Dotacje przewidziane w jego ramach wynosić będą maksymalnie do 50% kosztów kwalifikowanych, nie więcej jednak niż milion złotych na jedną inwestycję.

- - -

Wśród rozwiązań przyjaznych naturze znaleźć powinny się takie projekty, które wpisują się w charakter danego miejsca, jego uwarunkowań kulturowych, przyrodniczych, technicznych czy prawnych. Kształtowanie zielono-niebieskiej sieci powinno być dostosowane do lokalnych warunków i bieżących potrzeb, jak np.: mała retencja bądź technologie podnoszące jakość warunków siedliskowych dla drzew na terenach zurbanizowanych. Dziś martwimy się wciąż pogłębiającą suszą, druzgocą kolejne wieści o pożarach lasów, denerwują informacje o podwyżkach cen żywności wynikających właśnie ze zmian klimatu. Zależy nam dziś na miastach „gąbkach”, które dzięki dobrym rozwiązaniom, będą mogły akumulować wodę deszczową niezbędną do wykorzystania w okresach suszy. To proces długoletni, ale nie jest niemożliwy do osiągnięcia.

Pamiętajmy, że działania samorządów to jedno, nasze podejście i szukanie rozwiązań do wykorzystania we własnym życiu to drugie. Szacuje się, że np.: przydomowa deszczówka (do nawadniania ogrodów w okresach bezdeszczowych czy spłukiwania toalet, mycia podłóg) może zredukować zużycie wody o 55%. Natomiast zielone czy niebieskie dachy pokryte roślinnością, nie tylko cieszą oko, ale przede wszystkim zatrzymują wodę deszczową, która jest filtrowana i odprowadzana do atmosfery, produkują tlen i ograniczają „miejskie wyspy ciepła”. Wśród inspiracji (także w konkursie dla miast) znaleźć się mogą również zielone ściany czy pionowe ogrody oraz place wodne.

Czekamy więc na ogłoszenie naboru, o którym poinformujemy Państwa w osobnym artykule.

0 wyświetlenia

© 2020 Eko Praktyczni. Wszelkie prawa zastrzeżone.