USTAWA O PORZĄDKU W GMINIE NIE DOTYCZY OBORNIK ŚLĄSKICH?


Mieszkańcy Obornik Śląskich skarżą się na przykre zapachy i tony nie wywożonych śmieci wysypujących się ze śmietników. Pytania o unieważniony przetarg w Obornikach Śląskich, dotyczący segregacji i wywozu odpadów, nie milkną.

Konsorcjum firm WPO ALBA i ZGK Oborniki Śląskie jako jedyne złożyło ofertę na świadczenie usługi. Gmina Jednak gmina stwierdziła, iż  oferta jest za droga i unieważniła postępowanie Burmistrz  tłumaczył się oszczędnościami i obroną budżetu, jednak czy udało się wydawać mniej?

Dlaczego  gmina wydaje ćwierć miliona miesięcznie złotych, płacąc  Zakładowi Gospodarki Komunalnej bez przetargu? Czy zakład natomiast, bez formalnego wyboru usługobiorcy, zleca usługi innym prywatnym firmom?  Czy odpady odebrane od mieszkańców trafiają do wymaganych prawem składowisk odpadów? W jakim trybie została wybrane miejsce, do których trafiają śmieci?   Mieszkańcy podejrzewają, że śmieci z Obornik mogą trafiać na nielegalne wysypisko w Pęgowie. – Nielegalne wysypisko rośnie , chociaż władze już dawno obiecały je zlikwidować – mówi Mirosław Konracki z Obornik Śląskich. 

Dlaczego w Obornikach jest tak brudno? Te i inne pytania zadają sobie zdenerwowani mieszkańcy  na kilka tygodni przed wyborami. Wiadomo już, że Najwyższa Izba Kontroli właśnie rozpoczęła kontrolę gmin i firm pod kątem respektowania ustawy śmieciowej. Czy gmina Oborniki Śląskie również może spodziewać się kontroli?  Dlaczego na stronie internetowej gminy, ani gminnej spółki  nie ma na temat  tych umów i ich wartości żadnych informacji, tak jak to się dzieje w przypadku umów przetargowych?  Jeżeli jest taniej i lepiej dlaczego nie jest  to opublikowane? 

Odpowiedzi nie napawają optymizmem

Burmistrz lekceważy prawo zlecając spółce komunalnej zakres prac  bez przetargu. - Niestety to nie pierwsze sytuacja w gminie, kiedy burmistrz nie chce tłumaczyć mieszkańcom swoich metod postępowania , które pozostawiają dużo wątpliwości – mówi Piotr Bardziński, aktywny mieszkaniec gminy. Czy teraz wywóz śmieci jest finansowany w Gminie Oborniki Śląskie z opłat za wodę – pyta retorycznie  (opłaty związane z dostarczaniem wody i odbiorem ścieków - to podstawowa działalność Zakładu Gospodarki Komunalnej). 

Mieszkańcy formułują także zarzuty o niekompetencję.  - Delikatnie mówiąc, działaniom władz  brak transparentności - dodaje Piotr Bardziński. To ocena ludzi. A trzeba przypomnieć,  że za  bezprzetargowe postępowanie  w związku z wywozem i segregacją odpadów gminie grozi kara nakładana przez WIOŚ. I to niemała, bo  50 tys. zł!  Faktem jest  także, że  gmina musiała  kupić pojemniki do segregacji za kwotę około 100 tys. złotych , bo unieważniając przetarg, pozbawiła się także prostej drogi na ich posiadanie (jednym z elementów przetargu, zresztą standardowym - było wyposażenie przez wykonawcę  w odpowiednie pojemniki i  worki na śmieci dla mieszkańców).

Mieszkańcy mają także uwagi, co do jakości wykonywania usług związanych z w wywozem śmieci, narzekają na brzydkie zapachy i słabą jakość worków na śmieci. – Śmieci piętrzą się koło śmietników, wywóz jest zbyt rzadko, brakuje kontenerów na duże odpady - wymienia jednym tchem  mieszkanka jednego z osiedli.

Czas pokaże czy ustawę o segregacji odpadów można w Obornikach traktować tak wybiórczo. Burmistrz musi się zreflektować i przestrzegać przepisów prawnych albo czekają go kosztowne skutki kontroli (np. WIOŚ) i osąd mieszkańców.

3 wyświetlenia

© 2020 Eko Praktyczni. Wszelkie prawa zastrzeżone.