MNIEJ MARNUJMY, UŻYWAJMY Z GŁOWĄ


Nie tylko segregacja odpadów, ale ograniczenie ich – to warunki ochrony naszego środowiska, ale i portfela. Ostatnie raporty Unii Europejskiej dowodzą, że jeszcze musimy odrobić lekcję z ekologii. 

Unia Europejska dąży do gospodarki odpadami, w której odpadów jest niewiele. Wynikają z tego kolejne propozycje Komisji Europejskiej dotyczące dyrektywy, która podniesie do 2030 roku poziom recyklingu odpadów opakowań do 80 procent, a odpadów komunalnych do 70 procent. Jak informuje KE – Przejście do gospodarki o obiegu zamkniętym stanowi kluczowy filar programu efektywnego gospodarowania zasobami ustanowionego w ramach strategii „Europa 2020” na rzecz zatrudnienia i inteligentnego, trwałego wzrostu gospodarczego sprzyjającego włączeniu społecznemu – podaje w komunikatach.

Sceptycy twierdzą, że to za szybkie tempo zmian i że wiele nas będzie kosztować. Wielu z nas pamięta jeszcze, że krajobrazu nie szpeciły przenoszone z podmuchami wiatru jednorazowe opakowania i reklamówki z tworzyw sztucznych. Polska jest w niechlubnej czołówce zużywanych tzw. jednorazówek. Co roku aż osiem miliardów plastykowych siatek kończy w śmieciach. Co gorsze wiele z nich dostaje się do ekosystemu – np. mórz, czy zjadają je zwierzęta i w ten sposób pojawiają się w łańcuchu pokarmowym. Także te ulegające oksy-biodegradacji nie są bezpieczne – rozkładają się na cząstki, które nadal są toksyczne.

Posłowie i Rada Unii Europejskiej właśnie decydują o kształcie nowych przepisów. Państwa Unii będą mogły wybrać metodę ograniczenia użycia reklamówek: ograniczenie zużycia do 90 reklamówek na osobę rocznie do 2019 roku (a potem do 40 reklamówek na osobę rocznie do 2025 roku) lub wprowadzenie od 2018 roku zakazu wydawania darmowych siatek przez punkty sprzedaży. 

Nie warto czekać na nowe przepisy, ponieważ można jeszcze przed ich powstaniem spróbować ograniczyć produkcję odpadów. Natura na tym zyska i nasze finanse również.

3 wyświetlenia

© 2020 Eko Praktyczni. Wszelkie prawa zastrzeżone.