Czy Wałbrzych zapłaci za Turów?


Serial dotyczący wydobycia węgla w Turowie rozkręca się w najlepsze. Są już pierwsze zwroty w akcji, ale to nasz region może stracić na tym najwięcej.


Kary naliczane są od 20 września. Wówczas postanowienie zostało doręczone polskim władzom. Kwota do zapłaty to już 25 milionów euro.


Na początku poprzedniego tygodnia Unia Europejska przypomniała, że dług za kary rośnie stale i już najwyższa pora regulować rachunki. Mówiąc bardziej obrazowo, otrzymaliśmy pierwsze wezwanie do zapłaty.


Spełnia się scenariusz niekorzystny scenariusz dla Wałbrzych szczególnie, ponieważ UE ma dla nas przewidziane bardzo duże pieniądze. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji ma nam zrekompensować likwidację kopalni i całego przemysłu związanego z wydobywaniem węgla.


Powstał Plan Sprawiedliwej Transformacji. „Plan jest efektem kilkumiesięcznej pracy społecznego zespołu powołanego przez Prezydenta Wałbrzycha, w którym znaleźli się reprezentanci wszystkich samorządów Subregionu Wałbrzyskiego oraz powiatu kamiennogórskiego, przedstawiciele organizacji przedsiębiorców, izb przemysłowo-handlowych, IOB, wrocławskiego środowiska naukowo-badawczego skupionego wokół Uniwersytetu Przyrodniczego i Politechniki Wrocławskiej oraz Politechniki Śląskiej, członkowie społecznych organizacji pozarządowych i stowarzyszeń ekologicznych” – czytamy na stronie urzędu miasta. Szczegóły tego planu dostępne są po tym linkiem. Plan przewiduje uruchomienie do 2050 roku 26 kluczowych programów o szacowanym budżecie 37,3 mld. zł, w tym budżet transformacji środowiska 34,5 mld. zł. Kwoty brzmią niemal

abstrakcyjnie jak na wałbrzyskie realia. I już miało być tak pięknie, ale rzeczywistość zawsze musi plany pokrzyżować.


Trudno dziwić się unijnym urzędnikom, że nie liczą na honorową postawę polskiego rządu. Nie łudzą się, że będzie on regulował swoje rachunki. Co nas zatem czeka?


Polska ma obowiązek wpłacać kary do unijnego budżetu do czasu, aż się zastosuje do postanowienia, albo do czasu wydania ostatecznego wyroku przez TSUE. To może potrwać około roku. Jeżeli Polska nie zapłaci kary, to suma ta będzie potrącona z należnych Polsce funduszy z karnymi odsetkami za zwłokę.


A co na to polskie władze? Trybunał Konstytucyjny – ten sam, którego legalność funkcjonowania jest tak wątpliwa – będzie osądzał czy wyrok TSUE jest legalny… Prokurator Generalny ujął to tak „W ocenie Prokuratora Generalnego kolejne orzeczenia TSUE w sposób nieuprawniony rozszerzają traktatowe kompetencje UE, naruszając postanowienia polskiej konstytucji i ignorując orzeczenia polskiego TK”.


Ciąg dalszy na pewno nastąpi, nasz region może stracić bardzo wiele, a my razem z nim.


5 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie